Obraz Polaków w Niemczech,

czyli o stereotypach słów kilka

Kiedy przyjechałam do Niemiec, pierwszym co zrobiłam z moją host-rodziną, która odebrała mnie z dworca, było pójście do McDonalds’a, ponieważ wszyscy zgłodnieli. „Byłaś już kiedyś w takim?”- zapytali. Prawie zakrztusiłam się frytkami.

Przy wspólnym podwieczorku, na który zaproszeni zostali wszyscy najbliżsi sąsiedzi, rozmawialiśmy o planowanym przyjeździe mojej nowej rodziny w odwiedziny do Polski. „Na Twoim miejscu wykupiłbym specjalne ubezpieczenie na auto i nie zostawiałbym go zaparkowanego w jednym miejscu dłużej niż dobę, bo podobno wszystkie cztery koła ukradną”- radził sąsiad. Po podwieczorku chciałam pomóc mojej host-mamie uprzątnąć stół. „Wiesz, co to zmywarka i jak się jej używa?”- upewniała się sąsiadka. Wkrótce przyszedł czas na pierwszą imprezę w gronie nowych znajomych. „Pij! Musisz mieć mocną głowę, bo przecież w Polsce tyle wódki piją”.

unnamed

Nie za bardzo wiedziałam, jak powinnam była reagować. Czy takie pytania należy uznać za niestosowne i niegrzeczne, a swoim zachowaniem zasygnalizować obrazę? A może obrócić to wszystko w żart, podobnie jak mój kolega z Polski, który na takie pytanie odpowiadał: „Tak, zgadza się. Pijemy wódkę do śniadania, obiadu i kolacji, a także myjemy nią zęby po posiłkach”.

Osobiście postanowiłam nie zrażać się tymi, jakże absurdalnymi pytaniami. Zamiast tego chciałam odkryć, skąd takie stereotypy się właściwie wzięły, jak to możliwe, że wciąż jeszcze istnieją oraz postawić sobie, być może jeszcze ważniejsze pytanie: jak je wreszcie pokonać?

Z historycznych źródeł wynika, że negatywny obraz Polski w Niemczech zaczął kształtować się już w XVIII wieku, kiedy to pruski rząd starał się przedstawić swojego wschodniego sąsiada jako kraj zacofany, zarówno gospodarczo, jak i kulturowo. Wskazywał na panującą w kraju anarchię i fanatyzm religijny jako pretekst do rozbiorów. Tę samą ideologię wykorzystywał również Hitler podczas „Misji na Wschodzie”, określając swój naród rasą „panów”, a Słowian rasą „podludzi”. Spór o wschodnią granicę i przesiedlenia, które nastąpiły po wojnie tylko pogłębiły polsko-niemiecką nienawiść. Wydarzenia ostatniego wieku wywołały wiele napięć. Czy jest jeszcze szansa, aby to wszystko odbudować?

 

Aufstand in Warschau In langen Zügen ziehen polnische Männer und Frauen nach Zerschlagung des Aufstandes durch deutsche Truppen in die wenigen zerstörten Bezirke der Stadt. Ihre Gesichter spiegeln noch die Schrecken und Leiden, die sie aushalten mußten, als sie von den Aufständischen, in engen feuchten Kellnern zusammengetrieben, gefangen gehalten wurden. Foto: SS-PK-Moschner; herausgegeben am 11.9.1944

Tylko jak pozbyć się pogardliwych określeń na polskich emigrantów, które powstały zaraz po wojnie jak „Polacke”. Badania przeprowadzone jeszcze w 2000 roku wskazują, że aż 44% Niemców na pytanie o negatywne skojarzenia z Polakiem odpowiada „zacofany”, 37% „nieuczciwy”, a 21% niewykształcony. Pocieszający mógłby wydawać się fakt, że badanie to powtórzono w 2006 roku, a podobnej odpowiedzi udzieliło już tylko kolejno: 32%, 30% oraz 20% Niemców. Przeprowadzono również ankietę, która miała wykazać sympatię lub też antypatię do naszego narodu na tle innych krajów. W rankingu tym wypadamy nie najgorzej, aczkolwiek zdecydowanie odstajemy od Francuzów, Austriaków, Węgrów czy też Czechów. W 2000 roku niżej od nas zostali ocenieni tylko Rosjanie. Inne, bardzo ciekawe badanie miało na celu bliższe przyjrzenie się wzajemnej relacji. Można dowiedzieć się z niego, iż większość Niemców nie ma nic przeciwko, aby Polak był jego sąsiadem czy też współpracownikiem, natomiast zdecydowanie mniej chętnie zgodziliby się, aby został ich szefem czy też członkiem rady miejskiej. Na tej podstawie możemy przypuszczać, iż im bardziej zaproponowana pozycja wiążę się z bezpośrednim wpływem na ich życie, tym bardziej nieufni i ostrożni Niemcy się stają. Sama również, bazując na wielu sondażach, które już zostały przeprowadzone, postanowiłam zrobić własne badanie. Grupą, którą się zainteresowałam byli moi niemieccy rówieśnicy w wieku licealnym.

Jeszcze kilkanaście lat temu niemiecki tygodnik „Der Spiegel” przeprowadził ankietę, w której zapytano zarówno ludność polską, jak i niemiecką, w jakim stopniu ich zdaniem wydarzenia II Wojny Światowej wpływają na wzajemne stosunki. Ponad 40 procent uważało wtedy, że wpływ ten jest istotny i silny. Badania nie powtórzono, nigdy również nie zadano podobnego pytania młodym ludziom. W ankiecie przeprowadzonej w niemieckiej szkole podobnej odpowiedzi udzielił zaledwie jeden procent zapytanych i, jak się później okazało, byli to nauczyciele. Czy oznacza to, że los daje nam drugą szansę? Czy możemy zacząć wszystko od nowa i pozwolić, aby stereotypy zniknęły na dobre wraz z nadejściem nowej generacji?

Ostatnie pytanie, w którym ankietowanych zapytano, czy kiedykolwiek byli w Polsce wydawało się być proste, wręcz trywialne. Co ciekawe, odpowiedzi twierdzącej udzieliło zaledwie 10 procent. Można było również zauważyć silną zależność pomiędzy wynikami z poprzednich pytań, a tym czy dana osoba kiedykolwiek była w Polsce lub też, czy osobiście zna kogoś polskiego pochodzenia. Bardziej negatywnie o Polakach wyrażali się ci, którzy sami w Polsce nigdy nie byli. Czy możliwe jest, aby kluczem i podstawą problemu była czysta niewiedza, ignorancja?

unnamed-1

Jeśli potrafimy dobrze zidentyfikować problem i zrozumiemy jego istotę, jesteśmy w stanie działać, a każdy może się do tego działania przyczynić. Często nie zdajemy sobie sprawy jak duża odpowiedzialność spoczywa na nas samych. Za każdym razem, kiedy wyjeżdżamy za granicę albo rozmawiamy z obcokrajowcem, reprezentujemy nie tylko siebie, ale również nasz kraj. Tak, jak postrzegają nas, będą postrzegać też cały naród. Nie zawsze jesteśmy tego świadomi. Jestem dumna, że za granicą jest tylu wspaniałych Polaków, którzy swoim zachowaniem i poziomem intelektualnym dobrze świadczą o Polsce. Osobom, które ich znają dane było poznać Polskę z tej dobrej strony. Może opowiedzą o tym swoim przyjaciołom, a tamci znajomym. Moja niemiecka rodzina po powrocie z wycieczki do Warszawy była bardzo pozytywnie zaskoczona i deklarowała, że jeszcze nieraz tutaj wróci. Może opowie o tym swoim sąsiadom, a oni następnym. Wydaje się, że w walce z uprzedzeniami jesteśmy niczym krople w morzu, lecz morze składa się przecież z wielu kropli. Moim zdaniem, już nadszedł czas, aby rozprawić się ze stereotypami.

19.02.2016

Weronika Skwaroń

Żródła : Praca zbiorowa pod redakcją Andrzeja Saksona: Polsko-niemieckie stosunki społeczne i kulturalne. Instytut Zachodni. Poznań 2013

Fundacja Współpracy Polsko-Niemickiej: Powazny krok w kierunku normalnosci. Stan stosunkow polsko- niemieckich. Instytut Demoskopii. Allensbach 2011